czwartek, 2 stycznia 2014

Hobbit: Pustkowie Smauga recenzja na koniec roku.


Filmowo rok 2012 rozpoczęliśmy kinowym hitem, jakim była pierwsza część Hobbita. W podobnym klimacie przyjdzie nam zakończyć rok 2013, ponieważ od 25.12.2013 dane jest się nam cieszyć kolejną ekranizacją przygód Bilba Bagginsa, Gandalfa i krasnoludów gotowych odbić Erebor.

1. Film per se





Pustkowie Smauga jest w moim odczuciu lepszym filmem, niż pierwsza część, która przypomnijmy tez nie jest złym filmem. Wiele wad, które wówczas wytknąłem twórcom w  drugiej części poprawiono. Ponownie dobrze oddaje książkowe realia, utrzymuje nastrój i cieszy widza wspaniałością wykonania. Wydłużenie do trzech części, również jest mniej rażące. Słabo wypada natomiast tłumaczenie (film oglądałem w 4DX, napisy polskie).

Ocena cząstkowa: 8/10

1. Soundtrack

 Muzycznie film wypadł lepiej niż poprzednia część. Mówiąc krótko i dosadnie było więcej Hobbita, mniej Władcy Pierścieni. I tak być powinno od początku! Howard Shore stworzył kolejne wielkie dzieło filmowej muzyki, do której nie raz nie dwa wrócę z przyjemnością. Na pozytywny feedback zasłużył także Ed Sheeran i I See Fire. Jest magia, jest więc też i wysoka nota



Ocena cząstkowa: 7/10

3. Obsada, efekty specjalne i inne

Obsada filmu jak z pierwszej części (w główne role wcielili się: Ian McKellen, Martin Freeman, Richard Armitage). Efekty specjalne jak zwykle trzymały fason.
  1. Zmiarkowano z efektami magii Gandalfa. Duży plus, dla twórców, że ograniczyli wszechmoc czarodzieja.
  2. Perfekcyjnie od wizualnej strony wypadł Smaug. Jest to rzeczywiście smok z krwi i kości. Wygląda jak naprawdę potężny i groźny smok. Szczególnie podobał mi się efekt podświetlenia klatki piersiowej zwiastujący atak ognistym podmuchem. Wyglądało to na prawdę efektownie. Jedyne co można mu "zarzucić", to że jak na smoka był dość wygadany ;).
  3. Po raz pierwszy byłem w Warszawskiej Arkadii na filmie w 4DX. Rzeczywiście robi to wrażenie, ale na film o długości blisko 3h (a wliczając reklamy na pewno tyle spędzimy w kinie) nie polecam. Po prostu te efekty po pewnym czasie zaczynają męczyć. Ale to taka luźniejsza uwaga, mało związana z filmem jako takim.
Ocena cząstkowa: 10/10

4. Podsumowanie

Film zdecydowanie warto obejrzeć. Znacznie zwiększyła się jakość filmu w porównaniu do pierwszej części. Ponownie cechują go epickość i rozmach. Zdecydowanie warto. Ocena końcowa:



9,5/10

wtorek, 31 grudnia 2013

Refleksja o publicystyce okołorpgowej i nie tylko (Karnawał Blogowy #50 Publicystyka)




Adriano Kuc zarzucił temat na okrągłą, rocznicową, pięćdziesiątą edycję Karnawału Blogowego. Tym razem na celowniku blogerów jest temat dość nietypowy. Mowa bowiem o publicystyce około RPG'owej.

W propozycji tematu padło kilka pytań. Zasadniczo moją uwagę zwróciło w sposób szczególny tylko jedno? Czy po coś komuś taka publicystyka jest potrzebna.

niedziela, 8 grudnia 2013

sobota, 7 grudnia 2013

Widowisko jedyne w swoim rodzaju (Michael Flatley - Lord of the Dance)



Dosłownie kilka dni po tym jak Gildia Fantasy zawiesiła swoją działalność (przełom kwietnia i maja 2013) miałem zaszczyt wizytować na warszawskim Torwarze show tańca irlandzkiego - Lord of The Dance w wykonaniu Michaela Flatleya. Teraz wreszcie po kilku miesiącach relacja z tego wydarzenia.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Szykuje się gruby koncert!


Rzadko zdarza mi się pisać o tym co nastąpi w przyszłości, ale w tym przypadku musiałem zrobić wyjątek. Po prostu musiałem. I to po całości, bo wyprzedzam o dobre kilka miesięcy! W języku angielskim istnieje przymiotnik epic. W języku polskim tłumaczony jako epicki/a/e. Niezbyt zresztą trafnie (przynajmniej zdaniem ortodoksyjnych polonistów). I taki właśnie epic koncert zagości w Warszawie. Bo jak inaczej określić event, w którym w jednym miejscu spotykają się...

środa, 20 listopada 2013

Sezon Burz - recenzja dwa tygodnie po premierze!



Sezon Burz Andrzeja Sapkowskiego to pozycja z dawna zapowiadana. Dla rzesz fanów była obiektem wielkich nadziei, licznych oczekiwań, a także spekulacji. Czy Andrzej Sapkowski podoła wyzwaniu, czy też zawiedzie oczekiwania swoich fanów? 6 listopada 2013 stało się - nowa książka ujrzała światło dzienne. Krótka recenzja równo dwa tygodnie po premierze odpowiada na postawione wcześniej pytania, które wciąż mogą nurtować tych, którzy Sezonu Burz jeszcze nie czytali.

niedziela, 17 listopada 2013

Powiastka o warzeniu piwa #1 – warzymy pierwsze piwo!


Jednym z tematów, który mnie pasjonuje, a którym także chciałbym się podzielić w ramach swojego bloga jest warzenie piwa. Mam już na koncie co najmniej kilkadziesiąt litrów uwarzonego piwa wspólnie z trzema kumplami: Rafałem, Karolem i Adrianem. Tekst ten to taki mikro esej dotyczący tej tematyki. Nie jest to bowiem ani dokładna instrukcja ani też wielce naukowa rozprawa.

UWAGA: Wpis przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich!

piątek, 15 listopada 2013

Kiedy ulubiony artysta jest bliżej niz sądzisz #1...



Pisząc ostatnią notkęo Lindsey, wspominałem o pewnej niespodziance. Choć czas oczekiwania na nią wydłużył się nieco, czekać było warto. Dzięki mojej bliskiej przyjaciółce udało mi się zdobyć nigdy wcześniej nie publikowane nagranie prosto ze studia Dzień Dobry TVN z występu Lindsey Stirling we wrześniu 2013.

niedziela, 10 listopada 2013

Thor: Mroczny świat (recenzja tuż po premierze)



Film Thor: Mroczny świat to niewątpliwie gratka dla fanów Marvelowych komiksów. Ekranizację miałem okazje oglądać w dniu premiery toteż póki temat jest gorący zamieszczam recenzję.

piątek, 8 listopada 2013

Lindsey Stirling (Twórczość solowa - kompilacja)


Tekst ten ukazuje się nieprzypadkowo jako pierwszy (nie licząc deklaracji powrotu) po dość długiej przerwie. Po pierwsze  nieco ponad miesiąc temu na zaproszenie telewizji TVN, a dokładniej programu Dzień Dobry TVN odwiedziła Polskę i opowiedziała kilka słów o sobie we wspomnianym programie. Całość dostępna tutaj